|
Archiwum
Zakładki:
Przyjaciele
|
poniedziałek, 30 listopada 2009
Gry dla dziewczyn
Czy dziewczyny nie lubią komputerów?
System edukacji w naszym kraju to jedna z przyczyn powodujących, że tak niewiele kobiet zajmuje się informatyką - wynika z raportu specjalnej podkomisji, utworzonej przy amerykańskim stowarzyszeniu Association for Computing Machinery. Jak twierdzą autorzy raportów, dyskryminacja kobiet zaczyna się już na etapie pierwszych kontaktów z komputerem, czyli gier komputerowych. Gry zaś są w większej części adresowane do chłopców. Ich głównym tematem są wojny, pojedynki, zmagania kosmicznych sił dobra i zła. Krew leje się strumieniami, słychać miłe sercu wojownika odgłosy: szczęk mieczy, kanonady wystrzałów lub jęki konających przeciwników. Do utrwalania tego stanu przyczyniają się również producenci oprogramowania edukacyjnego. Kiedy w ramach eksperymentu poproszono grupę programistów o napisanie programów osobno dla chłopców i dziewcząt, z myślą o tych pierwszych powstały gry, a o drugich - typowo naukowe pomoce (learning tools). Kiedy natomiast zamówiono programy dla studentów (bez precyzowania płci) znów zaprojektowano gry. Okazało się więc, iż zgodnie z zakorzenionym przeświadczeniem, nauki komputerowe są typowo męską dziedziną. Te pierwsze kontakty z komputerem mają duży wpływ na przebieg dalszej edukacji. Osoby, które zdążyły się za pomocą gier, a potem i innych programów "oswoić" z komputerami, poznać ich tajniki, tworzą już w szkole średniej elitarną grupę. Uważa się ich za "wtajemniczonych" w sekrety niedostępne dla zwykłych śmiertelników. I znów większe szanse na znalezienie się w takiej wszystkowiedzącej elicie mają przedstawiciele brzydszej płci, choćby ze względu na wcześniejsze, bogatsze doświadczenia. Kłopoty z ułamkami?Autorzy raportów uważają, że na sytuację kobiet w naukach komputerowych wpływają głęboko zakorzenione stereotypy. Jednym z nich jest przekonanie, że kobiety mają mniejsze zdolności matematyczne i w związku z tym nigdy nie pojmą, o co właściwie w tej technice komputerowej chodzi. Ma to wpływ np. na postawę nauczycieli: zdarza się, że na zadawane przez chłopców pytania odpowiedź jest wyczerpująca i dokładna, a na pytanie dziewczyn - pobieżna. Stereotypy te wpływają także na ocenę kobiet, które pokonały wszystkie szczeble edukacji i zyskały miano specjalistek w dziedzinie informatyki. Nawet wtedy są niedostrzegane, by nie powiedzieć ignorowane. Wielkie koncerny wolą zaczerpnąć opinii eksperta - mężczyzny; umiejętnościom i wiedzy kobiet (choćby popartej najwyższym tytułem naukowym) jakoś nie dowierzają. Odbija się to także na płacach: kobiety-programistki zarabiają ok. 70 proc. tego, co ich koledzy po fachu.
Aby temu przeciwdziałać, kobiety - wysoko kwalifikowane specjalistki - utworzyły w 1987 roku własne sieciowe forum dyskusyjne pod nazwą "Systers". Jego animatorką była Anita Borg, członek grupy badawczej w DEC's Western Research Lab. Forum dało możliwość nawiązania kontaktów, wymiany doświadczeń między rozproszonymi po całym świecie kobietami - fachowcami w dziedzinie komputerów. Aby skontaktować się z grupą, trzeba wysłać przez e-pocztę list pod adresem: borgDedykuję to mojej żoni.
Poważną barierą w sięganiu po najwyższe akademickie laury w dziedzinie informatyki są także trudności w pogodzeniu kariery z życiem rodzinnym. W o wiele lepszej sytuacji znajdują się panowie: zazwyczaj pną się wzwyż powierzając opiekę nad domem i dziećmi swoim żonom. Można to prześledzić chociażby na przykładzie dedykacji, pojawiających się często na pierwszych stronach ich prac naukowych. Zazwyczaj dedykacje te są adresowane do żon, które starannie chroniły zatopionych w świecie nauki mężów od wszelkich przyziemnych trosk.
Według autorów raportów przyczyn słabego zainteresowania kobiet dziedziną komputerów można upatrywać także w organizacji nauki w amerykańskich uczelniach. Prace nad wykonywanymi w czasie studiów projektami wymagają często długich posiedzeń z komputerami, nawet nocnych seansów w instytutowych pracowniach. Powrót do domu czy akademika w środku nocy wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami - twierdzą znawczynie tematu. |